PARK GORKHI-TERELJ I POMNIK GENGHIS KHANA, MONGOLIA

Park Narodowy Gorkhi-Terelj jest miejscem, które trzeba zobaczyć odwiedzając Ułan-Bator. Wprawdzie na transport publiczny nie ma co liczyć, ale jest on położony na tyle blisko miasta, że można znaleźć taksówkę w rozsądnej cenie. Codziennie wyjeżdżają tam również wycieczki autokarowe z przewodnikiem. Decyduję się na pierwszą opcję, cena jest taka sama, a będę mieć większą swobodę z przystankami.

fb_img_15309651023534184502556986517368.jpg

Rano odbiera mnie kierowca, przez kompletnie zakorkowane Ulan-Bator kierujemy się w stronę gigantycznego pomnika Genghis Khana. Jest to obiekt nowoczesny, wybudowany zaledwie 10 lat temu kosztem 4.1 miliona amerykańskich dolarów. Oddalony jest on niecałe 35 km na wschód od Ułan-Bator, nad rzeką Tuul, gdzie zgodnie z legendą chan znalazł złoty bat. Pomnik jest symbolicznie zwrócony na wschód, w stronę miejsca urodzenia Genghis Khana. Stoi on na centrum dla zwiedzających, wysokim na 10 metrów z 36 kolumnami reprezentującymi chanów od Genghis do Ligdan Khana.

20180628_071204698127402718318954.jpg

Znajdujące się w kompleksie muzeum posiada wystawę z epoki brązu oraz Xiangnu archeologicznych kultur Mongolii, zawierające takie eksponaty, jak narzędzia codziennego użytku, pasy, noże, figury zwierząt, które były czczone w tamtym okresie. Druga wystawa poświęcona jest Genghis Khanowi i obok XIII i XIV wiecznych narzędzi i tradycyjnych ubiorów można tam znaleźć nestoriańskie krzyże i różańce.

20180628_0736316493305996015881404.jpg

_dsc80647477584302608918037.jpg

Mikroskopijną windą można dostać się na grzbiet konia, na którym znajduje się mały punkt obserwacyjny. Stojąc na górze, mimo przepięknych widoków na otaczające stepy, myślę tylko o tym, jak musi czuć się jajko na patelni. Upał jest okrutny.

20180628_0726327044584364875159748.jpg

_dsc80682696159875547013516.jpg

Jedziemy następnie do Parku Narodowego Gorkhi-Terelj, oddalonego o około 55 kilometrów na wschód od stolicy Mongolii. Rezerwat rozposciera się na powierzchni 2932 hektarów. W 1995 roku został on przekształcony w ścisły rezerwat przyrody, który jest domem dla ponad 250 gatunków ptaków i… misiów. Wiele formacji skalnych powstałych w wyniku erozji zachwyciłoby fanów wspinaczki skałkowej. Pierwsze dwadzieścia kilometrów Parku zostało rozwinięte pod turystykę, z licznymi jurtami, restauracjami i sklepikami z pamiątkami. Pozostałe 2864 km2 są terenami dzikimi, niedostępnymi dla samochodów. Niedaleko od wjazdu do rezerwatu znajduje się główna atrakcja turystyczna, Turtle Rock, 24 metrowa formacja skalna przypominająca żółwia.

_dsc81005780658248823747430.jpg

Na miejscu można za niewielką opłatą przejechać się konno lub na wielbłądzie. Wielbłąd kusi, mimo, że nie byłaby to moja pierwsza przejażdżka, byłaby to pierwsza przejażdżka na wielbłądzie z dwoma garbami. Po wnikliwej analizie odległości od grzbietu do ziemi, perspektywa skręcenia sobie karku odciąga mnie jednak od tego pomysłu.

_dsc81311711805466663238583.jpg

W tym miejscu mamy zaplanowany lunch, ponad godzinna przerwa, gdyż na jedzenie czeka się pół godziny, a jak kelnerka zapomni zamówić jednego dania, którym oczywiście okazuje się mój obiad, to kolejne pół godziny. Czas urozmaica rosyjska rodzinka, której przewodnik nie jest w stanie wytłumaczyć, że kelnerka nie mówi po rosyjsku, żeby odeszli od baru i usiedli przy stole, to on im menu przetłumaczy. Nie, stoją przy barze, i trajkoczą, kelnerka z rozdziawioną buzią przemieszcza wzrok z jednego na drugiego. Tak, tak, na pewno dostaniecie to, co chcecie… Po 5 minutach relatywnego spokoju, przewodnik przynosi gitarę do restauracji i zaczyna śpiewać rosyjskie pieśni. Mongolia, stepy, natura, cisza i spokój i bum! Czekam na D’en Pobiedy, a do mongolskiej fauny dołączy diabeł tasmański.

20180628_0841331431694899421995000.jpg

20180628_0831297478681090897713264.jpg

Jedziemy do klasztoru buddyjskiego malowniczo położonego na zboczu góry. Centrum medytacji Aryaval zostało otworzone w 2006 roku. Oddalone jest ono o około 10 kilometrów od wjazdu na teren Parku Gorkhi-Terelj albo około trzech kwadransów spacerkiem od Turtle Rock. Aby dojść do świątyni należy przejść przez most, przy którym znajduje się tabliczka informująca nas, że jest to “most, który prowadzi ponad granice mądrości”. Nie wiem…. Na pewno kogoś poprowadzi do piachu, bo ledwo wisi, a zbutwiałe deski uginają się pod ciężarem ciała. Główna świątynia poświęcona jest filozofii Kalachakra “koło czasu”. Mieści ona thangka reprezentującą Shambhala (thangka jest malowidłem na jedwabiu, a Shambala według buddyzmu jest mistycznym miejscem ukrytym gdzieś w Azji). Na parterze budynku podziwiać można około 220 malowideł przedstawiających wierzenia i filozofie buddyjskie. Ponad świątynią znajduje się wykuty w skale pomnik buddy, a na klifie chatka do medytacji.

_dsc8132786315410284772174.jpg

_dsc81528616741412522359919.jpg

_dsc8157311190012486030598.jpg

_dsc81476680552934592445645.jpg

W drodze powrotnej zmieniam zdanie, chcę się przejechać na wielbłądzie. Jest tak fajnie paskudny, że będę żałować jeśli tego nie zrobię. Płacę 10 000 m i gramolę się między garby. Nie ma siodła i nie ma się czego trzymać. Wielbłąd podnosi najpierw zadek, następnie przód. Robi to na tyle spokojnie, że nie ląduję nosem w piasku. Mam wrażenie, że garbatemu nóżki się trochę plączą, idzie jakoś tak ślamazarnie. Jeszcze tylko zostaje zdjęcie z orłem i można wracać do domu. Na ważącego 20 kg sępa nie decyduję się, jest zdecydowanie za ciężki.

_dsc82162434304411838985210.jpg

Dodaj komentarz